Banki – odpisy na ryzyko kredytowe

Zdaniem Marka Lusztyna, dyrektora zarządzającego ryzykiem w mBank odpisy na ryzyko kredytowe w sektorze bankowym będą w tym roku zbliżone do poprzedniego, ale jednocześnie około 1,7 razy wyższe niż przed pandemią. Wpływ na to ma mieć przede wszystkim pogorszenie się jakości kredytów udzielanych klientom korporacyjnym zwłaszcza w sektorze nieruchomości komercyjnych (hotele biznesowe, biura), a także w sektorze spędzania wolnego czasu.

CCC

Pomimo niesprzyjających okoliczności przychody Grupy CCC znalazły się na poziomie zbliżonym do poprzedniego roku. Notowania detalisty obuwniczego CCC odrobiły prawie całość strat, po tym jak w pierwszych minutach środowego handlu nurkowały nawet o 8%. Inwestorzy analizują raport za rok obrotowy zakończony 31 stycznia 2021 r., według którego Grupa CCC odnotowała w tym czasie blisko 1 mld PLN straty netto z działalności kontynuowanej. Strata netto z działalności kontynuowanej sięgnęła 988,9 mln PLN, podczas gdy przed rokiem grupa miała 19,8 mln PLN zysku netto. Przychody grupy wyniosły w tym czasie 5,6 mln PLN wobec 5.8 mln PLN przed rokiem, co w trudnym otoczeniu lockdownów było niezłym wynikiem.

Ryzyko kredytowe – kina

Z danych Rejestru Dłużników HIG InfoMonitor, w rocznym okresie marzec 2020 a marzec 2021r.Kina zwiększyły swoje zadłużenia o 63%, czyli do kwoty około 298 tys. zł. kina są najbardziej zadłużone w branży kulturalnej. Dla porównania nieuregulowane zobowiązania teatrów wzrosły o 23%. Z wyliczeń BIG InfoMonitor wynika, że średnie zaległości w branży kulturalnej sięgają 35,9 tys. złotych na jedną firmę. Ratunkiem dla branży może okazać się rozporządzenie, które umożliwia ponowne funkcjonowanie od 21 maja w reżimie sanitarnym. Kluczowym czynnikiem w ratowaniu branży będzie zainteresowanie widzów i ich frekwencja w teatrach czy kinach.

Ryzyko kredytowe – materializacja

Centralna Ewidencja Informacji o Działalności Gospodarczej podsumowała rok
2020 pod względem bankructw przedsiębiorstw. Według danych przyjęto blisko 142 tys. wniosków o zamknięcie firm. Pomimo ciężkiej sytuacji, odnotowano redukcję liczby wniosków, względem roku 2019, kiedy to złożono 173 tys. podań o zamknięcie firmy. Główny Urząd Statystyczny wydał raport, w którym informuje o ogłoszeniu upadłości 528 podmiotów gospodarczych w roku 2020, gdzie w II kwartale zgłoszono aż 157 firm. Wśród branż, które odczuły skutki kryzysu spowodowanego koronawirusem w ostatnim kwartale 2020 r., to branże: budowlana, transportowa, przemysł, usługi oraz gospodarka
magazynowa. Adam Łącki prezes Krajowego Rejestru Długów, opublikował listę firm, które zbankrutowały w II półroczu 2020 r., przekroczyły one zaległości w wysokości 23 mln PLN, jednocześnie narażając na stratę 284 wierzycieli. Dane z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej zakładają likwidację około 15 tys. lokali, co przekłada się na zatrudnienie w tym sektorze, szacuje się, że 250 tys. osób straci pracę. Raport Związku Przedsiębiorców Polskich opublikował w listopadzie 2020 r. informację o pierwszych upadłościach firm z branży fitness. W styczniu 2021 r. pojawiła się informacja o przekroczeniu straty w wysokości 4 mld zł. Polskie Stowarzyszenie Przewoźników Autokarowych poinformowało o 3 tys. firm przewozowych, które zostały szczególnie dotknięte kryzysem, w tym jest około 1 tys. przedsiębiorstw w bardzo złej kondycji finansowej.

Niewypłacalności polskich firm

W I kwartale 2021 r. w oficjalnych źródeł Monitora Sądowego i Gospodarczego  opublikowano informacje o 538 niewypłacalnościach polskich firm, tj. o 105% więcej niż przed rokiem. Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne stanowi 66% wszystkich niewypłacalności. Niewypłacalności obejmują niezdolność do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkującą upadłością bądź którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego – w tym wprowadzonym w tarczy 4.0 z 2020 r. uproszczonym postępowaniem restrukturyzacyjnym. Wiążą się z brakiem środków na pokrycie zobowiązań u dostawcy, powodując efekt domina – ich kłopoty z płynnością.

Kryzys wywołany pandemią to kryzys firm MSP, zwłaszcza tych najmniejszych – firm rodzinnych.  Duża część tych firm nie ma możliwości organizacyjnych ani finansowych na przeprowadzenie procesu upadłościowego. Na upadłość stać generalnie tylko firmy duże.

Przerwy w funkcjonowaniu handlu i usług uderzyły w bieżące finanse, jak i perspektywy dalszego funkcjonowania bardzo wielu MŚP.