Hertz Global Holdings, upadłość oddziałów w USA i Kanadzie

W dobie bieżących wydarzeń, nietrudno zauważyć, że COVID-19 zaatakował nie tylko ludzkie zdrowie, ale również zawładnął światową gospodarką. Wiele firm została postawiona w trudnej sytuacji, z której albo powoli wychodzi obronną ręką albo przegrywa na polu obecnego kryzysu gospodarczego. Nietrudno zauważyć, że w ostatnich dniach ze szczególnie skomplikowaną sytuacją zmaga się gigantyczna firma amerykańska. Hertz Global Holdings, bo o niej mowa, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie wypożyczalni samochodów, licząca ok. 150 oddziałów na świecie. Przedsiębiorstwo działa na rynku od 1918 roku i w swojej historii odnotowało już wiele kryzysów, jednak jak podkreślają amerykańskie media, kryzys spowodowany pandemią okazał się gorszy od innych zaistniałych w przeszłości m.in. Wielkiego Kryzysu, czy II wojny światowej. Potwierdzeniem zgubnego skutku pandemii dla firmy Hertz są wieści odnotowane z zeszłego tygodnia, które informują, że wypożyczalnia ogłosiła upadłość oddziału w USA i Kanadzie. Kryzys spółki jest najbardziej zauważalny w jej wynikach giełdowych. W ubiegły piątek akcje Hertza po zamknięciu notowań wykazały spadek ceny o 7,49 proc. za sztukę przy wartości na poziomie 2,84 USD. Patrząc w dłuższej perspektywie, sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Akcje spółki od początku 2020 roku spadły gwałtownie w dół, papiery straciły na wartości o 82 % ceny. 21 lutego br. jedna akcja wypożyczalni kosztowała 20,25 dol., zaś 22 maja za jeden udział płacono 2,84 dol. Przy takim kursie rynkowa wartość Hertza wynosiła 404,09 mln dol. Główną przyczyną tej decyzji był fakt utraty praktycznie wszystkich przychodów w związku z brakiem zainteresowania klientów wypożyczaniem aut. Niewątpliwie jest to wpływ izolacji społeczeństwa i zatrzymania podróży lotniczych. Warto chociażby zaznaczyć, że 2/3 przychodów firmy pochodzi z placówek przy amerykańskich lotniskach.

Firma Hertz złożyła wniosek o upadłość i ochronę przed wierzycielami, ale dotyczy to jedynie amerykańskiego i kanadyjskiego oddziału firmy. We wniosku nie zostały uwzględnione oddziały spółki funkcjonujące w pozostałej części Europy, Australii i Nowej Zelandii oraz partnerzy działający na zasadzie franczyzy. W związku z tym Polski oddział wypożyczalni nadal funkcjonuje jak dotychczas. Poniekąd nie oznacza to, że oddział nie odczuwa skutków pandemii, gdyż spadek liczby wynajmów dotyczy także naszego kraju. Oddział w USA i Kandzie niestety nie zdołał się obronić przed wpływem koronaowirusa, jednak nie wycofuje się zupełnie z działalności. Zgodnie z amerykańskim prawem upadłościowym Hertz Global Holding ogłosił restrukturyzację w ramach ochrony przed wierzycielami, co oznacza że jeśli procedura zostanie w pełni zastosowana i uda się zawrzeć porozumienie z wierzycielami, Hertz będzie w stanie kontynuować działalność w USA.

„W dniu 22.05.2020, Hertz Global Holding z siedzibą w USA ogłosił restrukturyzację zgodnie z postanowieniami Rozdziału 11 Prawa Upadłościowego USA. Wniosek ten dotyczy wyłącznie operacji w USA i Kanadzie. Chciałbym wyraźnie podkreślić, że nie jest to bankructwo jak to może być publikowane w mediach tylko restrukturyzacja, której celem jest uzdrowienie finansów firmy i umożliwienie dalszego jej rozwoju.”- zaznaczył Grzegorz Osman z polskiego oddziału Hertz. Dokumenty wskazują, że Hertz pomimo bankructwa nie straci leasingu na flotę i nie będzie musiał jej likwidować w celu spłaty długów, złożony wniosek nie ma wpływu na obsługę Klienta i realizacja rezerwacji będzie odbywać się płynnie. Być może są to pozytywne wieści, jednakże jak tu nie zauważyć, że pracę straciło ok. 12 tys. pracowników w USA, a ograniczenie zakupu nowych aut sięga nawet 90 %? A na tym nie poprzestanie, sytuacja będzie się stawała coraz trudniejsza, mimo zachowania płynności rezerwacji, firma jest zmuszona zmniejszyć flotę samochodów i anulować zakupy nowych aut, a to pociąga za sobą następne koszty, które będą miały wpływ na kolejne zwolnienia.

Upadłość CDP Sp. z o.o.

CDP Sp. Z O.O. – polski wydawca i dystrybutor gier komputerowych, założony został w maju 1994 roku dzięki pracy Michała Kicińskiego i Marcina Iwińskiego. Spółka w trackie swojego prosperowania prowadziła również dystrybucję filmów, e-booków, audiobooków, książek i gier karcianych. W 2012 roku nastąpiła zmiana nazwy spółki z „CD Projekt” na „cdp.pl”, co więcej w tym czasie uruchomiono również sklep internetowy zajmujący się sprzedażą cyfrowych wersji gier, e-komiksów oraz e-booków. W roku 2014 w efekcie wykupu menedżerskiego właścicielami spółki stali się Michał Gembicki oraz Marcin Wesołowski, w skutek czego CDP opuściło grupę CD Projekt, stając się niezależnym spółką.[1]

Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił upadłość spółki zgodnie z wnioskiem zarządu spółki z lutego 2020, wedle postanowienia sąd ustanowił tymczasowego nadzorcę majątku CDP. Z informacji z dnia 22.05.2020 wynika, że sąd rejonowy w Warszawie przypieczętował los CDP ogłaszając upadłość firmy, oraz rozpoczęcie procesu likwidacyjnego spółki. Syndyk dokona sprzedaży jej majątku, a uzyskane w ten sposób środki zostaną podzielone między wierzycieli. Dlaczego CDP, kolejny po Wydawnictwie Techland, polski dystrybutor gier zakończył swoją działalność?

Informacja o upadłości nie jest jednak wielkim zaskoczeniem, gdyż o problemach firmy CDP mówiło się już w  styczniu w momencie zwolnienia część pracowników (na koniec 2019 roku dostępna była informacja, że firma zatrudniała ok. 30 osób). Powstały spekulacje mówiące o problemach firmy będących wynikiem przełożeniu premiery gry „Cyberpunk 2077”z kwietnia na wrzesień, którego firma miała być dystrybutorem. Polski wydawca gry miał rzekomo przygotowaną kampanię marketingową, w tym plakaty, gadżety a także pudełka, na których zapisana była stara data premiery. Firma najprawdopodobniej poniosła ogromne koszty do pokrycia tychże kroków, a więc aby pokryć straty musiała szukać rozwiązania w cięciach kadrowych, wydawca jednak kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom, i jako problemy w zaistniałej sytuacji wskazuje, zmiany trendów w dystrybucji gier ze sprzedaży pudełkowej na cyfrową a także konieczność dostosowania się do obecnej sytuacji rynkowej.[2]

W tej sytuacji polscy gracze mogli się obawiać o zamówione przedpremierowo egzemplarze gry „Cyberpunk 2077”, jednak Radek Adam Grabowski, Lead PR Manager z CD Projekt RED,  zapewnia, że wszystkie zamówienia zostaną zrealizowane, Cenega będzie kontynuować zbieranie zamówień na wersję gry w sieciach sprzedaży i sklepach online.[3]

Firmie na pewno nie pomogła sytuacja wywołana przez trwającą pandemię z drugiej strony ciężko jednak spekulować, co faktycznie było przyczyną upadłości firmy CDP. Natomiast żadnych wątpliwości, nie poddaje fakt, że nastąpił dzisiaj koniec pewnej epoki, która dla graczy była legendarną.

[1] https://ithardware.pl/aktualnosci/cdp_zglosil_wniosek_o_upadlosc_to_juz_koniec_kultowego_dystrybutora-12021.html

[2] https://www.money.pl/gospodarka/cdp-znika-sad-oglosil-upadlosc-dystrybutora-gier-6512912276907649a.html

[3] https://biznes.wprost.pl/firmy-i-rynki/10319256/spolka-cdp-zlozyla-wniosek-o-upadlosc-koniec-pewnej-epoki-w-polskiej-branzy-gier.html

Linie lotnicze LATAM ogłosiły niewypłacalność

Największe w Ameryce Łacińskiej linie lotnicze LATAM ogłosiły niewypłacalność.

Będące największym przewoźnikiem powietrznym w Ameryce Łacińskiej chilijsko-brazylijskie linie lotnicze LATAM poinformowały we wtorek, że złożyły w sądzie w Nowym Jorku wniosek o wszczęcie wobec nich w USA postępowania upadłościowego umożliwiającego finansową sanację i restrukturyzację spółki.

 

Długi branży edukacyjnej

Długi branży edukacyjnej wzrosły do ponad 50 mln PLN: 86% należności należy do jednoosobowych działalności gospodarczych. Zadłużenie branży edukacyjnej to obecnie ponad 50 mln PLN z czego 41,5 mln PLN przypada na pozaszkolne formy edukacji. Dłużnicy to nauczyciele języków obcych i przedmiotów artystycznych oraz trenerzy zajęć sportowych i rekreacyjnych. Ich długi rosną sukcesywnie od kilku lat.