Ryzyko kredytowe w Chinach

W ciągu ostatnich kilku tygodni duże chińskie przedsiębiorstwa kontrolowane przez władze SOE ( state-owned enterprise ) nie uregulowały swoich długów. Niepokojące sygnały pojawiły się na rynku jeszcze we wrześniu gdy pieniędzy potrzebował największy deweloper Evergrande. Tutaj udało się jeszcze dogadać z wierzycielami. Kilka tygodni później na jaw zaczęły wychodzić inne problemy firm, może nie tak dużych jak Evergrande, ale bardzo istotnych bo należących do państwa. Końcem października Huachen Automotive Group nie wykupiła obligacji wartości mliarda juanów – ok. 600mln złotych. Spółka-matka Brilliance Automotive – partnera BMW w joint-venture w Chinach jest własnością władz prowincji Liaoning. W ostatnim raporcie finansowym deklarowała, że na koniec stycznia dysponowała ponad 50mld w gotówce i ekwiwalentach.

Synektik

Synektik jest producentem i dystrybutorem radio farmaceutyków stosowanych do diagnostyki PET/CT w onkologii, kardiologii i neurologii.

Synektik w czwartym kwartale roku obrotowego 2019/2020 odnotował 3,9 mln PLN EBIT (0,5 mln PLN rok wcześniej). Przychody obniżyły się w tym okresie do 28,5 mln PLN wobec 33,5 mln PLN rok wcześniej, EBITDA w czwartym kwartale wyniosła 6,2 mln PLN (wzrost o 125% rdr). Jest to efekt m.in. wzrostu rentowności segmentu sprzedaży sprzętu medycznego i rozwiązań informatycznych. W roku obrotowym EBITDA wyniosła 21,6 mln PLN (wzrost o 7% rdr.) Zysk netto obinizył się do 8,8 mln PLN (wobec 9,1 mln PLN przed rokiem), gdy przychody osiągnęły wartość 125,4 mln PLN (obniżka o 7% rdr.)

Ryzyko kredytowe polskich przedsiębiorstw w czasie pandemii

Jak wynika z raportu Euler Hermes (firmy działającej w sektorze ubezpieczeń należności) obecna sytuacja polskich przedsiębiorców nie rokuje zbyt dobrze. W obecnych czasach z pandemią koronawirusa w tle, wiele firm zmaga się z niewypłacalnością, przy jednoczesnym wzroście popytu, a więc popyt nie gwarantuje bezpieczeństwa? Wydawać by się mogło, że tak. Jednak odrodzenie popytu nie jest trwałe. Ograniczenia wprowadzane w ramach walki z pandemią m.in. ograniczenie dostępu do sklepów lub całkowite zamknięcie wielu instytucji handlowych, a później odblokowanie sprawiło, że wiele osób robiło zakupy na zapas, co później skutkowało to tym, że w sklepach było mniej osób.  Pomimo wsparcia od Państwa w ramach programu Polskiego Funduszu Rozwoju w III kwartale 369 polskich firm było niewypłacalnych, są to rekordowe liczby od 10 lat. Biorąc pod uwagę okres od stycznia 2020 do września 2020 było to 849 niewypłacanych przedsiębiorstw, co daje 12% wzrost do roku poprzedniego. Rekordowy, bo aż 83 % wzrost niewypłacalności zanotował sektor hotelarsko-gastronomiczny. Według szacunków ekspertów Euler Hermes w roku następnym zaobserwujemy 10 % wzrost do roku 2020 niewypłacalności polskich firm. Niestety IV kwartał nie budzi nadziei dla przedsiębiorców. Kolejne restrykcje narzucane przez rząd i częściowe zamknięcie gospodarki, a być może w rezultacie całkowity lockdown mogą negatywnie wpłynąć na polskie firmy.

Ryzyko kredytowe samorządów

Miasta, powiaty i gminy padną ofiarą polityki finansowej rządu – ostrzegają samorządy. Bo – mimo zapewnień władz centralnych o strumieniu pieniędzy do nich płynącym – widzą, że brakuje im miliardów.  90 samorządom najprawdopodobniej grozi utrata płynności finansowej w 2020 r.
a ok. 45 w następnym roku . Po trzech kwartałach już wiadomo że dochody z Pit już spadły o 6%, co będzie w dalszym ciągu zwiększać ryzyko kredytowe samorządów?

Hotele – ryzyko kredytowe

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa niewątpliwie dla każdej strefy życia publicznego staję się barierą trudna do przejścia, przykładem jak poważne są te problemy staje się cała branża hotelarska. Wprowadzone od 07.11 nowe obostrzenia bardzo mocno uderzają w kieszenie właścicieli oferujących usługi właśnie w tym sektorze. Izba Gospodarczo Hotelowa wskazuję jakoby 82% hoteli wykazywało bardzo poważne problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Zyski z klientów przebywających na wyjazdach służbowych (szacuje się je na około 3-10% ) nie są w stanie pokryć kosztów stałych. Następstwami mocnych ograniczeń jest uszczuplanie ilości personelu, odsetek hoteli zwalniających pracowników wzrósł do 28%.
Perspektywy przedstawiają się fatalnie, miesiąc zamknięcia branży hotelarskiej lub mocno zredukowanie możliwości funkcjonowania, a mówimy tutaj o około 2,7 tys. generuje blisko miliard złotych poniesionych strat. W badaniu IGHP 80 proc. hoteli nie przewiduje osiągnięcia zysku z działalności operacyjnej wcześniej niż na koniec 2021 r. Natomiast 97% prognozuje powrót do przychodów z lat 2018–2019 nie wcześniej niż w roku 2022.