Zakłady sektora przemysłu zbrojeniowego są w trudnej sytuacji finansowej. Dotyczy to także polskich zakładów będących częścią zagranicznych korporacji. W polskim oddziale koncernu Pratt & Whitney w Rzeszowie planuje się zwolnić kolejnych 300 pracowników produkcyjnych. To większy problem, niż się wydaje. Ponadto, branża lotnicza wciąż pogrążona jest w kryzysie. I nie dotyczy to tylko polskich zakładów produkujących dla wojska. Zwolnienia odnotowano w zakładach Leonardo w Polsce PZL-Świdnik. Trwają też one w rzeszowskich Zakładach Napędów Lotniczych w Rzeszowie, który zatrudnia ok. 4 tys. ludzi – to polski oddział koncernu Pratt & Whitney, światowego giganta w produkcji silników samolotowych, silników i przekładni, m.in. dla śmigłowców Sokół.
Strata Komputronika
Grupa Komputronik szacuje straty w roku finansowym 2019/2020 zakończonym 31 marca 2020. Jak tłumaczy wynik finansowy wpływ ma rozpoczęte w marcu postępowanie sanacyjne oraz pandemia COVID-19. Kolejne kwartały mają przynieść już jednak dodatni wynik finansowy. Kompletny raport z rocznymi wynikami finansowymi Komputronika zostanie opublikowany 30 września. Firma podała już jedna szacunkowe wyniki. Zgodnie z nimi strata z działalności operacyjnej grupy kapitałowej ma wynieść 50,4 mln zł, strata brutto – 91,6 mln zł a strata netto – 83,6 mln zł.
Covid i ryzyko kredytowe
Pandemia wpływa oczywiście na ryzyko kredytowe. Kilka statystyk z Azji: w Chinach, Hongkongu, Indonezji i na Tajwanie sprzedaż na kredyt wzrosła średnio o 14%, wartość przeterminowanych faktur zwiększyła się o 56%. Generalnie wzrasta sprzedaż na kredyt, która wiąże się także ze zwiększeniem się zadłużenia… Czasem pojawia się zjawisko ograniczania sprzedaży na kredyt, ale zazwyczaj wnika ono ze wzrostu zaległości u dłużników.
Bankructwo firmy Roberta Kiyosakiego
Robert Kiyosaki zyskał sławę oraz rozgłos przede wszystkim za sprawą słynnej historii o dwóch posiadanych przez siebie ojcach, która to dodarła do szerokiego grona odbiorców poprzez książkę jego autorstwa o oryginalnym tytule „Rich Dad Poor Dad” – „Bogaty ojciec, biedny ojciec”. Sam autor urodził się 8 kwietnia 1947 roku na Hawajach, gdzie również się wychowywał. Był synem Amerykanów, japońskiego pochodzenia. Robert Kiyosaki uczęszczał do Amerykańskiej Akademii Morskiej i podczas wojny wietnamskiej służył w oddziałach marines jako pilot śmigłowca. Po zakończeniu służby, podjął się pracy jako sprzedawca kopiarek dla firmy Xerox. Pracował również w Standard Oil. Po tym epizodzie w 1977 roku założył firmę szczycącą się tym, że jako pierwsza wprowadziła na rynek portfele dla surferów. Były one które wykonane z nylonu i posiadały zapięcie na rzepy. Ponadto założył firmę szkoleniową Excellerated Learning Institute. Zaczął również inwestować na rynku nieruchomości wraz ze swoją drugą żoną, Kim. To wtedy napisał serię książek namawiających ludzi do inwestowania w nieruchomości, a zniechęcających do konwencjonalnej edukacji (studia). W 1997 roku Kiyosaki założył firmę Cashflow Technologies, przenosząc na nią prawa do marek Rich Dad i gier serii Cashflow.[1] Edukacyjna gra planszową Cashflow 101 i Cashlow 202, ma za zadanie zapoznać ludzi z finansowymi i inwestycyjnymi strategiami,. Dzięki nim przed graczem otwiera się możliwość wyjścia z “wyścigu szczurów”, czyli miejsca w którym znajduje się każdy pracownik na etacie nie posiadający pasywnego dochodu. Gry te mają za zadanie poprzez zabawę stymulować rozwój inteligencji finansowej i wpajać inwestycyjne strategie, których przez lata uczył go Bogaty ojciec. To te właśnie strategie pozwoliły mu zostać rentierem w wieku 47 lat.[2]
Jednakże prawdziwą sławę przyniosło mu wydanie książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” stworzoną wraz ze swoją żoną. Oprócz wyżej wspomnianej książki Kiyosaki jest autorem wielu innych publikacji na temat na temat inwestowania pieniędzy. Na serię „Bogaty ojciec” składa się obecnie 27 tytułów. Wśród nich znajduje się między innymi książka „Dlaczego chcemy, żebyś był bogaty”, którą Robert Kiyosaki stworzył wraz ze swoim przyjacielem, przyszłym prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, która to zadebiutowała na pierwszym miejscu listy bestsellerów New York Timesa. Oprócz tego kilka lat później wydali jeszcze wspólną książkę o wdzięcznym tytule „Dotyk Midasa”. Nie powinien dziwić zatem fakt, że Robert Kiosaki podczas minionej kampanii wyborczej w USA aktywnie wspierał swojego przyjaciela Donalda Trumpa w walce o fotel prezydencki. Z innych książek Roberta Kiyosakiego warty wspomnienia jest również „Spisek bogatych”. Co do książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” na oficjalnej stronie Rich Dad można dowiedzieć się że pozycja ta najdłużej utrzymywała się na cotygodniowych listach sprzedaży czterech głównych pism amerykańskich: New York Times, USA Today, Business Week i Wall Street Journal. Od czasopisma USA Today książka dwukrotnie otrzymała tytuł Numer 1 wśród książek o pieniądzach a ponadto jest ona trzecim najdłużej utrzymującym się na listach bestsellerów poradnikiem. Oprócz wydawania książek Kiyosaki publikuje również felietony „Why the Rich Are Getting Richer” na portalu Yahoo! Finance oraz „Rich Returns” w magazynie Entrepreneur.[3]
Jeśli chodzi o tytułowe postacie jego książki ich sylwetki prezentują się następująco: biologicznym, biednym ojcem występującym w książce jest rzeczywisty ojciec Roberta Kiyosakiego, który pomimo bycia wykładowcą akademickim na Uniwersytecie na Hawajach, który choć zarabiał sporo nigdy nie odniósł finansowego sukcesu i wciąż zmagał się z problemami finansowymi. Pomimo tego zachęcał młodego Roberta do zdobycia solidnego wykształcenia, które w efekcie pozwoliłoby mu zdobyć solidną pracę na etacie i tym samym zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Dopiero inspiracja bogatym tatą, utożsamianym z ojcem jego przyjaciela, jednym z największych przedsiębiorców na Hawajach i zarazem jednym z najbogatszych, który zwykł natomiast mówić synowi, że osiągnięcie sukcesu i zdobycie fortuny nie tylko jest możliwe, ale również znajduje się w zasięgu ręki ponieważ najważniejszą rzeczą w życiu jest zdobycie wiedzy finansowej, która pozwala na szybkie wyrwanie się z wyścigu szczurów i pomnażanie własnego majątku.[4] Taka jest oficjalna wersja wydarzeń przedstawiona przez autora na temat ojca jego przyjaciela, który stał się bogaty poprzez inwestycje swoich niewielkich zarobków w przynoszące dochody przedsięwzięcia.
Część krytyków uważa, że autentyczność bogatego ojca znajduje się na podobnym poziomie do rzeczywistości istnienia Harry’ego Potter’a oraz, że źródłem sukcesu Roberta Kiyosakiego nie są jego umiejętności inwestowania, lecz umiejętność sprzedaży książek na ten temat[5]. Opublikował ich aż 15. Jego książka “Bogaty ojciec, biedny ojciec” została przetłumaczona na 51 języków i rozeszła się w nakładzie 26 milionów egzemplarzy. John T. Reed stwierdził w swojej analizie, że „jest ona pełna błędów merytorycznych, zawiera wiele złych porad, a proponowane rozwiązania zazwyczaj nie są dostępne dla przeciętnego inwestora indywidualnego”[6]. Dodał również, że:” Zawiera liczne przekłamania i przykłady nieprawdopodobnych opisów zdarzeń, które rzekomo miały miejsce. Kiyosaki jest sprzedawcą i mówcą motywacyjnym. Nie ma żadnych kompetencji w dziedzinie finansów”. Pomimo tego Kiyosaki jest obecnie milionerem a jego majątek sięga 80 milionów dolarów, jednak dwa razy w życiu ogłaszał bankructwo swojej firmy. Jedna ze spółek Kiyosakiego – Rich Global LLC poprzez nakaz sądowy zmuszona została do zapłaty 24 milionów dolarów spółce Learning Annex należącej do Billowa Zankera, który to pomagał Kiyosakiemu w osiągnięciu sukcesu m. in. poprzez współorganizowanie wystąpień autora poczytnych książek[7]. Pomimo wniosku o ogłoszenie bankructwa majątek prywatny Kiyosakiego pozostanie nienaruszony[8].
Kiyosaki jako przede wszystkim wydawca za sprawą kolejnych książek z pewnością utrzyma się na rynku o ile uda mu się „utrzymać na fali” popularności , którą z pewnością przyniosłoby mu napisanie autobiografii. Poprzez jego poglądy na temat pieniędzy, które są sprzeczne z powszechnie panującymi opiniami szokuje i wprowadza „coś nowego” w świat finansów a jak wiadomo dla niewtajemniczonych nowe zawsze pozostanie atrakcyjne. Podważył on i zmienił to, w jaki sposób myślą o pieniądzach dziesiątki milionów ludzi na świecie. Zanegował sens „starych” rad typu: znajdź dobrą pracę, ciężko pracuj, oszczędzaj pieniądze, spłać długi, inwestuj długoterminowo i dywersyfikuj. Innymi cytatami Roberta Kiyosakiego są: „Myślę, że dolar jest skończony, gdyż złoto, srebro i cyber waluty zajmą jego miejsce.” “Sceptycy krytykują, a zwycięzcy analizują. Odkrywanie tego, czego inni ludzie nie zauważyli, jest kluczem do sukcesu.” “Pracownicy pracują tylko tak, by nie zostali zwolnieni, a właściciele płacą tylko tyle, by pracownicy się nie zwolnili.”[9] Jak powiedział kiedyś na jednym z udzielonych wywiadów: „Chodzimy do szkoły, żeby nauczyć się, jak ciężko pracować za pieniądze. Ja piszę książki i tworzę produkty, które uczą ludzi, jak sprawić, by pieniądze zaczęły ciężko pracować dla nich. [10]
Nie mniej jednak poważne pieniądze jakie Kiyosaki miał zarobić na inwestowaniu w nieruchomości ciężko jest udowodnić gdyż nie są dostępne żadne dane na temat nieruchomości, jakie rzekomo kupił, on sam zaś odmawia podania szczegółów na ten temat. Jedyną udokumentowaną transakcją, która się z nim wiąże, jest zakup domu w Phoenix dokonany przez jego żonę Kim. Jest to o tyle niebezpieczne, gdyż zachęca on do działań obarczonych wysokim ryzykiem oraz przedstawia inwestycje w nieruchomości jako coś z zasady pewnego (co bardzo mocno uwydatnia jego gra Cashflow), a często nawet niezgodnych z prawem (jak np. omijanie podatków). Oprócz tego jest zwolennikiem stosowania dźwigni finansowej, dostrzegając jednocześnie związane z nią ryzyko. Kiyosaki zbudował swoje własne imperium, w którym doradza ludziom jak stać się bogatymi w oparciu o wspomniane nieruchomości. W praktyce jednak opiera się na „sprzedaży platformowej” coraz droższych produktów uczestnikom seminariów, korzystając z dość wątpliwej manipulacji emocjonalnej. Firmy działające na licencji Kiyosakiego znane są m.in. z tego, że w ramach jednego z ćwiczeń z „wolności finansowej” nakazują uczestnikom podwyższyć limit na swoich kartach kredytowych (rzekomo po to, by „myśleli w większej skali”). Gdy tylko uczestnicy wykonają ten krok, w ramach seminarium pojawia się zupełnie nowa oferta, kosztująca dokładnie tyle, ile wynosi nowy, podwyższony limit kredytowy uczestników.[11] Według uczestników wspomnianych seminariów ich cena waha się pomiędzy 12 a 50 tysięcy dolarów. Osoby kwestionujące ich skuteczność wytoczyły Kiyosakiemu sprawę sądową w ramach pozwu zbiorowego. Kanadyjska stacja CBC w odpowiedzi na to nakręciła film dokumentalny na ten temat. Ponadto autor książek krytykowany był również za wykorzystywanie sieci MLM Amway w celu promowania swoich książek.[12]
Podsumowując pomimo problemów finansowych jednej ze spółek należącej do Roberta Kiosakiego jego majątek osobisty pozostanie zabezpieczony a owa „nagonka medialna” jak powstała na skutek informacji o upadłości jego firmy przy zastosowaniu odpowiednich narzędzi może zostać wykorzystana przez niego do dotarcia do jeszcze szerszego grona odbiorców jego książek oraz stanowić dobry wstęp do kolejnej publikacji jego autorstwa.
[1] P. Rosik, Zakurzony coach bycia bogatym Robert Kiyosaki wieszczy koniec dolara i radzi kupować złoto, srebro i bitcoina, https://strefainwestorow.pl/artykuly/analizy/20200525/robert-kiyosaki-porady-inwestycyjne (24.06.2020)
[2] http://www.bogatyojciec.pl/robert-kiyosaki (24.06.2020)
[3] http://www.biznes21wieku.pl/robert_kiyosaki (24.06.2020)
[4] R. Mościcki, „Bogaty ojciec” zostanie bankrutem?, http://biztok.money.pl/biznes/artykul/bogaty-ojciec-zostanie-bankrutem (24.06.2020)
[5] W. Maroszek, Zarobić miliony, opowiadając o milionach, https://www.forbes.pl/wiadomosci/zarobic-miliony-opowiadajac-o-milionach-jak-to-robert-kiyosaki (24.06.2020)
[6] P. Rosik, Zakurzony coach bycia bogatym Robert Kiyosaki wieszczy koniec dolara i radzi kupować złoto, srebro i bitcoina, https://strefainwestorow.pl/artykuly/analizy/20200525/robert-kiyosaki-porady-inwestycyjne (24.06.2020)
[7] R. Mościcki, „Bogaty ojciec” zostanie bankrutem?, http://biztok.money.pl/biznes/artykul/bogaty-ojciec-zostanie-bankrutem (24.06.2020)
[8] Czy rzeczywiście Robert Kiyosaki zbankrutował? Jak to faktycznie było z bankructwem guru wolności finansowej?, http://investsuccess.pl/rzeczywiscie-robert-kiyosaki-zbankrutowal-faktycznie-bylo-bankructwem-guru-wolnosci-finansowej (24.06.2020)
[9] Robert Kiyosaki, https://zyciorysy.info/robert-kiyosaki (24.06.2020)
[10] https://zyciorysy.info/robert-kiyosaki (24.06.2020)
[11] A. Król, Anty-guru: Robert Kiyosaki, https://blog.krolartur.com/anty-guru-robert-kiyosaki (24.06.2020)
[12] M. Wilk, Robert Kiyosaki: do roku 2040 Bitcoin i złoto zastąpią dolara, https://comparic.pl/robert-kiyosaki-roku-2040-bitcoin-zloto-zastapia-dolara (24.06.2020)
Coraz większe problemy z płynnością w dobie pandemii
Zasoby gotówki są bardzo istotne zarówno dla działalności przedsiębiorstw jak i osób fizycznych, a co za tym idzie są kluczowe dla całej gospodarki, co wynika z wielopoziomowych powiązań i przepływów gotówkowych i towarowych pomiędzy uczestnikami rynków. Środki pieniężne posiadane przez podmioty gospodarcze są gwarancją finansowego, ale nie tylko, bezpieczeństwa. O posiadaniu przez przedsiębiorstwo płynności finansowej świadczy odpowiednia ilość środków finansowych pozwalająca podmiotowi na regulowanie bieżących zobowiązań krótkoterminowych. Płynność to również pojęcie, które określa jak szybko można zbyć dany element majątku zamieniając go w gotówkę, nie tracąc przy tym na jego wartości. Czasami jednak zbycie części majątku w celu utrzymania płynności finansowej może okazać się niemożliwe z bardzo prozaicznego powodu – braku nabywcy.
Obecna sytuacja związana z epidemią COVID 19 pokazuje, że głównym,
ale nie jedynym, powodem utraty płynności przedsiębiorstw jest zamknięcie gospodarki związane z powstałymi ograniczeniami. Z jednej strony przedsiębiorstwa tracą płynność z powodu niemożliwości wykonywania normalnej działalności, która zahamowała wpływ środków do firm. Przedsiębiorstwa nie znajdują nabywców na oferowane przez nie towary,
czy usługi. Zamknięte granice i załamanie przepływów logistycznych dla wielu z nich może oznaczać koniec działalności. Z drugiej zaś strony nie zniknęły normalne zobowiązania wiążące się z prowadzeniem działalności, takie jak: należności dla usługodawców współpracujących z firmą, pensje dla pracowników, zobowiązania do ZUS-u i US, czy zwyczajny zakup towarów, czy produktów będących w taki czy inny sposób przedmiotem działalności danej firmy.
W przedsiębiorstwach produkcyjnych i dystrybucyjnych, działających w branży budowlanej, transportowej lub usługowej, normalnym zjawiskiem jest płatność za realizację usługi po 30, 60, a nawet 90 dniach. Tak długie oczekiwanie może zachwiać płynnością finansową przedsiębiorstwa z kilku powodów, ponieważ firma formalnie wykazuje dochód, od którego należy zapłacić podatek, pracownicy oczekują na wynagrodzenie, a także konieczny jest bieżący zakup materiałów i towarów niezbędnych do dalszej działalności[i]. O ile w normalnych warunkach ta sytuacja nie stwarza niebezpieczeństwa utraty płynności finansowej, o tyle w warunkach epidemii jest tak groźna jak rzeczony wirus dla człowieka. Wszystko zależy od tego jak silny jest dany organizm.
Niewątpliwym elementem tej układanki jest strach przed niepewną przyszłością, który zmusza wiele podmiotów do wstrzymania się od regulowania swoich zobowiązań pomimo posiadania zasobów gotówki na ten cel. „Ponad jedna czwarta badanych firm wyraźnie przyznaje, że ma pieniądze, ale nie płaci, ponieważ zatrzymuje je po prostu na czarną godzinę.”[ii] Nieterminowa spłata wierzytelności przez partnerów stanowi duże zagrożenie
dla płynności przedsiębiorstw i powoduje efekt domina, który jest niebezpieczny dla całej gospodarki. Przedsiębiorca pozbawiony zapłaty należności sam zaczyna tworzyć zatory płatnicze, a tym samym wpływa negatywnie na kondycję finansową swoich partnerów biznesowych.
Od 2 tygodni można zaobserwować wzrost liczby przedsiębiorców, którzy szybciej niż dotychczas rozpoczynają dochodzenie swoich należności od dłużników. Nie czekają oni po upływie terminu płatności jak kiedyś kilka miesięcy, ale przekazują zaległe faktury do windykacji już nawet po kilku dniach. Wzorem pracy zdalnej częściej takie zlecenia windykacyjne przekazywane są online. Można też zaobserwować duże zrozumienie wierzycieli objawiające się innym traktowaniem dłużników, którzy nie płacą ponieważ faktycznie nie mają pieniędzy, i innym traktowaniem tych którzy płatności wstrzymują będąc w niezłej kondycji finansowej, a jedynie zasłaniają się ustaniem działalności z powodu koronawirusa[iii]. Duże znaczenie w tym wzajemnym zaufaniu firm, że płatności zostaną kiedyś uregulowane, ma fakt, jak długo poszczególni kontrahenci ze sobą współpracują.
Biorąc pod uwagę powyższe fakty sytuacja obecna nosi znamiona zmaterializowanego Stres Testu całej światowej gospodarki, którego skutki odbiją się na zamożności przedsiębiorstw i całych społeczeństw, a wychodzenie z kryzysu może potrwać kilka lat. Obronną ręką być może z tego kryzysu wyjdą przedsiębiorstwa, które w przeszłości zadbały
o odpowiedni bufor bezpieczeństwa finansowego na takie okoliczności. Konsumując oszczędności pozbawią się jednak możliwości dalszego rozwoju, a oszczędności kiedyś się przecież skończą. Wszystko zależy od tego jak szybko przywrócona zostanie możliwość normalnego funkcjonowania przedsiębiorstw i firm usługowych. Alternatywą na przetrwanie może być zdolność szybkiego przekwalifikowania się na inną produkcję. Wiele przedsiębiorstw przestawia się na produkcję maseczek, przyłbic i innych akcesoriów osobistej ochrony higienicznej, których posiadanie przez obywateli wymusza epidemia. Niektóre firmy zmieniły sposób funkcjonowania wykorzystując do tego sieci internetowe, proponując swoim pracownikom prace zdalną w domu lub mocno ograniczając ich aktywność w terenie. Wyjściem z sytuacji jest też umowa między pracodawcami i pracownikami dotycząca zmniejszenia wypłacanego uposażenia. Niektóre branże wydały też własne rozporządzenia odnośnie funkcjonowania firm, oczywiście w zgodzie z ogólnymi obecnie obowiązującymi zasadami, przykładem może być tutaj stanowisko Głównego Geodety Kraju, który rekomenduje wykonywanie działalności geodezyjnej z zachowaniem wszystkich niezbędnych środków ostrożności.[iv]
Pomoc w obecnej sytuacji oferuje państwo w postaci tzw. tarczy antykryzysowej. Chodzi m.in. o zawieszenie na trzy miesiące składek na ZUS, mikropożyczki dla firm, dopłaty do pensji pracowników czy odroczenie spłaty rat kredytów. W mniemaniu wielu przedsiębiorców taka pomoc jest jednak niewystarczająca dla zachowania płynności finansowej. O utracie płynności finansowej zaczynają też mówić samorządy, których wpływy z tytułu należności podatkowych znacznie się zmniejszyły. Niektóre gminy już ogłosiły wstrzymanie inwestycji ograniczając się jedynie do kontynuacji tych, w których przeważa finansowanie zewnętrzne. Odwołane zostały również lokalne imprezy i uroczystości patriotyczne[v]. Planowane jest ograniczenie zatrudnienia w instytucjach samorządowych.
Obecna sytuacja bez wątpienia wpływa krytycznie na każdy aspekt działalności biznesowej i czas ten nie jest łatwy ani dla pracowników, ani dla przedsiębiorców, czy instytucji państwowych. Konieczne jest, aby firmy w miarę możliwości zabezpieczyły swoje interesy w taki sposób, aby zminimalizować straty i zmniejszyć ryzyko utraty płynności finansowej. Ważne też, żeby działania przedsiębiorców były odpowiedzialne i charakteryzowały
się zrozumieniem i współpracą ze swoimi partnerami biznesowymi.
[i] https://www.money.pl/gielda/krd-zpf-88-polskich-firm-ma-problem-z-zaleglosciami-kontrahentow-6448812228753025a.html
[ii] https://www.creditreform.pl/informacje/634/Coraz-wie%CC%A8ksze-problemy-z p%C5%82ynnos% CC%81cia%CC%A8-w-dobie-pandemii?actionMethod=information.xhtml%3AlocaleChanger.polishAction
[iii] https://www.money.pl/gielda/krd-problemy-z-terminowym-placeniem-wzrosly-podczas-pandemii-wg-63-firm-msp-6492662924252801a.html
[iv] https://www.sgp.geodezja.org.pl/nasza-dzialalnosc/informacje/733-odpowiedz-glownego-geodety-kraju-na-pismo-stowarzyszenia-geodetow-polskich
[v] http://www.mamnewsa.pl/polityka/w-ketach-nie-ma-rownych-i-rowniejszych-przelomowe-decyzje-burmistrza
