Tauron

Zysk netto akcjonariuszów jednostki dominującej w III kwartale 2020 roku wyniósł 376,9mln zł. Zysk operacyjny grupy Tauron wyniósł 539,4 mln zł wobec 481,4 mln zł zysku przed rokiem, zysk EBITDA ok. 1.006 mln zł (wzrost o 8 proc. rdr), a przychody ze sprzedaży sięgnęły 4,989 mld zł (4,696 mld zł rok wcześniej). Tauron informował wcześniej, że według szacunków EBITDA grupy wyniosła w III kwartale 1.006 mln zł, zysk operacyjny 524 mln zł, zysk netto 377 mln zł, a przychody ze sprzedaży 5,101 mld zł. Po trzech kwartałach 2020 roku grupa Tauron ma 14,9 mld zł przychodów ze sprzedaży. Głównym czynnikiem wzrostu jest sprzedaż energii elektrycznej oraz podniesione stawki usług dystrybucyjnych. Największy udział w EBITDA ma segment Dystrybucja (71 proc.) który w okresie trzech kwartałów 2020 r. wypracował 2,4 mld zł EBITDA (wzrost o 20 proc. rdr) oraz segment Sprzedaż (19 proc.), którego wynik EBITDA osiągnął poziom 641 mln zł (wzrost o 20 proc. rdr). Spółka poinformowała w komunikacie, że realizuje program Tauron PV, który zakłada budowę farm fotowoltaicznych o łącznej mocy do 150 MW.

 

Ryzyko kredytowe sektora transportowego

W obecnej sytuacji związanej z pandemią firmy przestały być wypłacalne a sytuacja już w ubiegłym roku nie sprzyjała przedsiębiorcom. Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK na koniec III kw. 2019, całkowite przeterminowane zadłużenie firm transportowych wynosiło 1,5 mld zł. Liczba firm z opóźnionymi o co najmniej 30 dni zaległościami na kwotę minimum 500 zł, wzrosła w ciągu roku o 10,6 proc. Aż 9,1% przedsiębiorstw w tym sektorze ma zaległości w regulowaniu faktur czy spłacie kredytu. To najwyższy odsetek spośród wszystkich sektorów gospodarki. Pierwsza połowa 2020 r. stała pod znakiem pandemii koronawirusa, która przyczyniła się do przestojów w branży transportowej, co nie wpłynęło pozytywnie na jej kondycję. Wciąż bardzo wysoki poziom trudnych długów (potencjalnych strat) aż 5,07% na koniec pierwszego półrocza 2020 r., gdy rok wcześniej trudne długi stanowiły 2.1%. Średnie opóźnienie w płatnościach wynosiło 15 dni (tendencja wzrostowa), a ok 20% płatności było realizowanych z opóźnieniem. Normą w branży transportowej są terminy płatności wynoszące od 30 do 60 dni. Przedsiębiorca musi jeszcze przed podjęciem kolejnego zlecenia transportowego zapewnić sobie pieniądze na paliwo, wyżywienie dla kierowcy, wynagrodzenie pracownika, koszt opłat drogowych itp. W związku z czym mniejsze firmy nieposiadające płynności finansowej musiały korzystać z usług faktoringowych lub skont przez co ich zysk zmniejszał się, bądź korzystali z kredytów i pożyczek by móc funkcjonować do czasu zapłaty przez odbiorcę kosztów transportu.

Ryzyko kredytowe w sektorze tekstylnym i obuwniczym

Przewidywany jest aż 10% wzrost liczby upadłości w różnych sektorach rynku w 2021 r . W dzisiejszych czasach z powodu sytuacji na rynku wywołanej przez pandemie Covid-19 żadna branża nie jest bezpieczna. Niewypłacalność dotyka wiele sektorów m.in. w przemyśle, czy też w usługach.

Koronawirus jest olbrzymim wyzwaniem dla sektora tekstylno obuwniczego i to właśnie on został dotknięty najdotkliwiej. Trudności w tych branżach zapoczątkowały problemy z dostawami z Chin, potem nastąpił lockdown i maksymalne ograniczenia sprzedaży detalicznej przez zamknięte sklepy i galerie. Mimo wyzwań związanych z całą pandemią wszystkie branże próbują wybić się w każdy możliwy sposób. Wielkie promocje, konkursy, dodatkowe spoty reklamowe, a nawet wiele firm odzieżowych wprowadziło do sprzedaży maseczki, aby móc zwiększyć przychód. Wiele firm zostało zmuszonych do założenia stron internetowych oraz sprzedaży online. Początkowo było to ciężkie, ale z dnia na dzień jest coraz większa liczba osób, które ograniczają się do zakupów online. Walka o klientów trwa od samego początku zaistniałej sytuacji i będzie trwać nie wiadomo jak długo. W sektorze tekstylnym i obuwniczym w 2020 r. odnotowano już aż 13 % wzrostu liczby upadłości.

Branża budowlana w dobie koronawirusa

Pandemia, a raczej obostrzenia nią wywołane spowodowały, że wiele branż ucierpiało pod względem finansowym i to pomimo pakietów antykryzysowych, które wprowadził rząd. Natomiast są firm, które praktycznie nie odczuwają skutków zaistniałej sytuacji, jedną z nich jest Mirbud, który działa jako generalny wykonawca praktycznie, w każdym segmencie  budownictwa. Spółka w raporcie kwartalnym oświadczyła, że portfel zamówień na lata 2020-2024 jest szacowany na kwotę ok. 5,5 mld złotych. Najważniejszymi zleceniami jest m.in. projekt oraz budowa odcinka autostrady A1, zdywersyfikowane rodzaje inwestycji; takich jak budowa szkół, obiektów sportowych czy terminalu lotniska. Można więc wnioskować, że branża budowlana radzi sobie dobrze i nie odczuwa skutków pandemii. Nic nie zapowiada, aby sytuacja miała ulec zmianie, kluczem może być tutaj ogromna zapotrzebowanie na usługi budowlane oraz dywersyfikacja rodzajów inwestycji.

Ryzyko kredytowe w polskiej gospodarce

Jak wynika z informacji firmy Euler Hermes , która zajmuje się ubezpieczeniami należności w III kwartale niewypłacalność polskich przedsiębiorstw była najwyższa nawet jeśli spojrzymy na całą dekadę to takiej sytuacji jeszcze nie było. W samym III kwartale liczba niewypłacalności osiągnęła liczbę 369, z kolei w ciągu całego roku to aż 849  jak wynika z oficjalnych źródeł, to morze mieć katastroficzne skutki.