Forever 21, amerykańska sieć sklepów z modą, obok Zary i H&M jeden z symboli tzw. fast fashion, ogłosiła bankructwo. To efekt m.in. rosnącej konkurencji ze strony sklepów internetowych, która negatywnie wpływa na sytuację finansową tradycyjnego handlu Forever 21 będzie kontynuować działalność, ale będzie zamykać sklepy w Europie i Azji. Spółka skorzystała z Artykułu 11 amerykańskiego Prawa Upadłościowego, który mówi o upadłości restrukturyzacyjnej. W tym scenariuszu firma będzie mogła dalej działać, a sąd przez pewien okres chronić będzie ją przed egzekucją zobowiązań przez jej wierzycieli. W tym czasie spółka zajmie się reorganizacją swojej działalności i opracowaniem planu spłaty swoich dłużników, który będzie musiał potem zatwierdzić sąd. Podobnie, jak w przypadku Thomasa Cooka, problemem dla tradycyjnego biznesu, jaki reprezentuje Forever 21, jest rozwój konkurencji, a szczególnie nowych kanałów handlowych i dostępu do oferty handlowej bez pośredników. Kolejne sieci handlowe, w tym największe domy towarowe, od kilku lat zamykają swoje kolejne sklepy stacjonarne. Z raportu Coresight Research wynika, że w 2018 roku zlikwidowano w USA 5.864 placówek handlowych. Niektóre marki w ogóle znikły z amerykańskiego rynku, w tym takie giganty jak Sears czy Toys ‘R’ Us.
