Wakacyjnie o ryzyku kredytowym

W Egipcie w wyniku destabilizacji politycznej i potencjalnego pogorszenia bezpieczeństwa turystów ich liczba zmniejszyła się w okresie styczeń – kwiecień 2016 r. w porównaniu do 2015 r. o prawie 49% (podobna wartość w 2015 r. to tylko 5,6%). Kosztowało to budżet egipski tylko w pierwszym kwartale 2016 r. prawie 1,5 mld USD.

Znacząca jest redukcja turystów z Rosji, gdzie wprowadzono zakaz lotów z pasażerami do Egiptu po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu z turystami wracającymi z Szarm el-Szejk w październiku 2015 r.

Ponadto, do redukcji liczby turystów przyczynił się wypadek samolotu nad Morzem Śródziemnym w maju 2015 r.

Czarny piątek dla obligacji korporacyjnych

  • Decyzja Brytyjczyków o wyjściu ich kraju z Unii Europejskiej doprowadziła do gwałtownego wzrostu ryzyka w segmencie obligacji korporacyjnych. Koszt ubezpieczenia obligacji korporacyjnych o ratingu inwestycyjnym w Europie wzrósł w piątek rano najmocniej od 2007 r.
  • Markit iTraxx Europe Senior Financial Index dla CDS banków wzrósł o 32 punkty bazowe do 128 pb. Również w tym przypadku mamy do czynienia z najwyższym wzrostem od dziewięciu lat.

Ryzyko kredytowe, efekt domina i zobowiązania przeterminowane w Polsce

ryzyko kredytowe pieniadzeW 2015 r. w Polsce pogorszyły się wskaźniki dotyczące czasu regulowania należności przez przedsiębiorstwa. Brak problemów z płatnościami dotyczy głownie sfery budżetowej. Płatności przeterminowane przynajmniej o 120 dni charakteryzują głownie górnictwo, budownictwo i handel. Kopalnie na czas regulują tylko 38,7% zobowiązań, a 25% faktur ma opóźnienia przekraczające 120 dni[1]. Powoduje to powstanie potencjalnego efektu domina, gdyż brak płatności negatywnie wpływa na dostawców górnictwa – przemysł ciężki i produkcyjny, a później i ich dostawców (klasyczny efekt domina). Ale nie tylko duże przedsiębiorstwa (3,6%) nie płaca na czas. Mikroprzedsiębiorstwa także wykazują opóźnienia płatności ponad 120 dni (11,5% małych przedsiębiorstw). Jest to przykład efektu domina, gdyż małe przedsiębiorstwa nie rozpoczynają procedury windykacyjnej obawiając się zerwania współpracy z silniejszym, lecz niepłacącym podmiotem, którego zamówienia jednak pozwalają funkcjonować mniejszemu podmiotowi.   W 2015 r. nastąpiła poprawa płatności w branży handlowej – zawsze czołówka przeterminowanych płatności. Wynika to także z tego, że wielu producentów w odpowiedzi na brak terminowych płatności, na co sobie nie mogli pozwolić, otworzyło swoje sklepy, eliminując pośrednika, jakim były przedsiębiorstwa handlowe. Gdy producenci domagali się zaległych płatności istniało ryzyko utraty partnera i problemów z dostępem do rynku.

[1] Polska kultura „niepłacenia”, w „Bloomberg Businessweek” 2016, nr 6(153).