Ryzyko kredytowe – lotnictwo

Lotnictwo to sektor gospodarki, który najprawdopodobniej najbardziej ucierpi z powodu pandemii. COVID-19 stawia jego przyszłość pod znakiem zapytania. Pod koniec marca było średnio o 60% mniej lotów w Europie, o 45% mniej na Bliskim Wschodzie i o około 30% mniej w rejonie Azji i Pacyfiku.

Problemy z płynnością – rośnie ryzyko kredytowe

Pewnie oczywiste na obecne czasy, ale jednak warte analizy: Wg 63% przedsiębiorców z sektora MSP problemy z terminowym regulowaniem płatności przez kontrahentów wzrosły po wybuchu pandemii koronawirusa. Jednak 27% respondentów nie płaci, pomimo posiadania pieniędzy, które zatrzymują na czarną godzinę, a 65% respondentów podejrzewa, że ich kontrahenci robią dokładnie to samo.

MŠK Žilina bankrutuje

upadłość

upadłośćMŠK Žilina to dla fanów futbolu w Polsce oraz na świecie klub o ile nie bardzo dobrze znany, to co najmniej kojarzony. Zespół został założony w 1908 roku pod ówczesną nazwą Krúžok žilinských športovcov. Przez dziesięciolecia zmieniał on nazwę wielokrotnie (Slovena / Dynamo / ZVL) przyjmując bieżącą (MŠK Žilina) w 1995 roku. W czasie trwania całej swej historii MŠK Žilina triumfował w krajowych rozgrywkach siedmiokrotnie (2002, 2003, 2004, 2007, 2010, 2012, 2017). Do największych sukcesów można również zaliczyć Puchar Słowacji zdobyty w roku 2012 oraz krajowy Superpuchar (rozgrywki pomiędzy Mistrzem a zdobywcą Pucharu), który klub z Žiliny zdobył czterokrotnie. Sukcesy na krajowym podwórku pozwoliły MŠK Žilina na zaprezentowanie swoich umiejętności na arenie międzynarodowej, na której zadebiutowali jeszcze jako klub grający  ekstraklasie Czechosłowacji (przed rozpadem na dwa niezależne Państwa – Słowację   i Czechy) w 1961 roku, reprezentując swoje barwy w nieistniejącym już Pucharze Zdobywców Pucharów (w 1999 roku połączony z Pucharem UEFA), gdzie w ćwierćfinale ulegli Florencji. Ponownie klub ze stolicy Žilinský-ego kraju (województwo żylińskie) zaprezentował swoje umiejętności w tzw. Pucharze Lata (Puchar Intertoto) w 1997 roku, gdzie rywalizowali między innymi z grającą aktualnie w IV lidze Odrą Wodzisław Śląski.

Na największych sukcesów MŠK Žilina na arenie międzynarodowej kibice słowackiego klubu czekali do sezonów 2008 / 2009, kiedy to zakwalifikowali się do fazy grupowej Pucharu UEFA oraz przede wszystkim sezonu 2010 / 2011, kiedy to byli uczestnikami elitarnej Ligi Mistrzów goszcząc na Słowacji takie kluby jak Chelsea Londyn, Olympique Marsylia czy też Spartak Moskwa. Bogata tradycja i piękna historia wydają się już tylko melodią przeszłości. Postępująca pandemia wirusa COVID-19 przyniosła nie tylko Europie ale i całemu światu sytuację kryzysu niespotykanego na taką skalę od czasów II Wojny Światowej. Dramat epidemiologiczny dotykać zaczął nie tylko tak ważnych dla wszystkich aspektów życia i zdrowia, ale również odciskać swoje coraz większe piętno na życiu społecznym, gospodarczym jak i ekonomicznym, nie omijając przy tym świata sportu. Zewsząd dochodzą do nas głosy o bankrutujących większych czy też mniejszych firmach, jednakże brak było informacji o upadających klubach piłkarskich. Początkiem bieżącego tygodnia (30 marca 2020 roku), świat futbolu obiegła informacja, iż z dniem  1.04.2020 r. klub MŠK Žilina przechodzi w stan upadłości, spowodowany niewypłacalnością spółki. Dlaczego akurat MŠK Žilina a nie jeden z większych, bardziej znanych klubów w Europie czy na Świecie, których to wydatki konieczne do utrzymania bieżącej działalności są zdecydowanie większe? Odpowiedź na tak zadane pytanie jest gruncie rzeczy bardzo przejrzysta i oczywista. Wszystko zależy od źródeł finansowania oraz dochodów klubów. MŠK Žilina nie będący klubowym hegemonem piłki nożnej na starym kontynencie w swoich źródłach finansowania bazował przede wszystkim na dostarczaniu (poprzez transakcje gotówkowe) utalentowanych piłkarzy, tym większym, bardziej zamożnym klubom na piłkarskiej mapie Europy. Z ostatnich transakcji warto przytoczyć transfer Roberta Boženíka do Feyenoordu Rotterdam, który miał wzbogacić konto żilińskiego klubu o 4 mln € (póki co realizacji doczekała się zaledwie jedna dziesiątą kwoty). Zbilansowanie budżetów klubów bazując na zakładanych,  hipotetycznych dochodach z transferów w kolejnych okienkach transferowych jest bardzo ryzykowną lecz dla tych mniejszych podmiotów niejednokrotnie jedyną opcją przetrwania w skomercjalizowanym świecie futbolu. Klub z Żyliny zakładał, iż w kolejnych okresach dopuszczonych do przeprowadzania transferów, będą w stanie sprzedać swoje kolejne młode gwiazdy, takie jak 19-letni Jan Bernat (wyceniany na 400 tys. €), czy również niespełna 20-letni Benson Anang (wyceniany na 350 tys. €). Jednak wszystko wskazuje, że świat futbolu wchodzi w nową erę transferów- erę tak zwanych transakcji bezgotówkowych jak również wymian piłkarzy pomiędzy poszczególnymi klubami, o czym mówią głośno przedstawiciele tak bogatych (przed kryzysem) klubów jak chociażby Juventus Turyn.

Czy Klub z Żiliny można było uratować? Przy natychmiastowym wdrożeniu radykalnych działań (jak między innymi obniżka uposażeń piłkarzy, czy też pracowników klubu) było to możliwe. Działanie takie z dużą powszechnością podejmowane zostało przez wiele włoskich czy hiszpańskich klubów, przy czym co warto dodać powszechnym zrozumieniu piłkarzy! Również polskie władze futbolu (w postaci spółki Ekstraklasa SA oraz Stowarzyszenie Pierwszej Ligi Piłkarskiej) zdecydowały odgórnie, iż dopuszczalne będzie obniżenie uposażeń piłkarzy występujących w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce o 50%, lecz do kwoty nie mniejszej niż 10.000 PLN brutto (Ekstraklasa), 4.000 PLN brutto (Pierwsza Liga) i do czasu nie przekraczającego 30 czerwca 2020 roku. To wszystko po to, aby pomóc klubom przetrwać ten niespodziewany, a co za tym idzie najcięższy okres czasu. Warto dodać, iż nawet międzynarodowa federacja piłkarska (FIFA) zadeklarowała chęć wsparcia klubów poprzez plan roboczo nazwany piłkarskim odpowiednikiem „Planu Marshalla”, który polegać ma na rozdystrybuowaniu środków należących do FIFA (rezerwa pieniężna szacowana na około 2,74 miliarda USD) pomiędzy narodowe związki piłkarskie oraz kluby. MŠK Žilina już na tym nie skorzysta, gdyż piłkarze tego klubu wykazali się skrajnym niezrozumieniem bieżącej sytuacji i nie zgodzili się (oczywiście nie wszyscy, lecz niestety dla klubu ze Słowacji, najrozsądniejszego rozwiązania nie przyjęli Ci najdrożsi w utrzymaniu piłkarze) na obniżenie uposażeń, za co spotkała ich nagroda w postaci rozwiązania kontraktów. Czy zachowanie piłkarzy MŠK Žilina jest odosobnione? Niestety nie. W tym miejscu warto wspomnieć chociażby analogiczne zachowanie piłkarzy i pracowników klubu Dinamo Zagrzeb. Biorąc pod uwagę, iż piłkarze klubu z północy Słowacji nie należą kolokwialnie mówiąc do „piłkarskich wirtuozów”, może okazać się, iż w dobie globalnego kryzysu znalezienie nowego pracodawcy nie będzie takim łatwym zadaniem. Decyzja o zgodzie na obniżenie uposażenia byłaby najkorzystniejszym i to również z ekonomicznego dla piłkarzy punktu widzenia rozwiązaniem.

Czy sytuacja Klubu z Żiliny będzie odosobnionym przypadkiem na piłkarskiej mapie świata? Niestety nie. Nawet przy wdrożeniu przez FIFA, UEFA, krajowe związki będące odpowiednikami polskiego PZPN rozwiązań systemowych wiele klubów podzieli los słowackiego bankruta. Najgorzej przedstawia się sytuacja klubów, których budżet zbudowany jest analogicznie do tego z Żiliny oraz tych, których głównymi sponsorami są firmy z branż najbardziej dotkniętych bieżącym kryzysem (transport lotniczy, usługi, itp.). Kluby których budżet polega na zdywersyfikowanej strukturze sponsoringu, bądź sponsorzy głowni pochodzą z branż relatywnie mniej dotkniętych kryzysem, przy jednoczesnym zrozumieniu potrzeb pracodawcy (kluby), jak i pracowników (piłkarze, sztaby szkoleniowe) mają szanse na przetrwanie kryzysu w stosunkowo dobrej kondycji.

Czy fatalna na dzień dzisiejszy sytuacja klubu MŠK Žilina jest jeszcze do odwrócenia? Wydaje się, że tak. Klub pomimo ogłoszenia upadłości nie rezygnuje z działalności swojej akademii, która nie tylko na Słowacji uchodzi za kuźnię piłkarskich talentów. W dobie wszechobecnie panującego kryzysu, z pewnością doczekamy się zmian w układzie sił światowego futbolu i wcale nie wykluczone jest, iż Ci, którzy postawią dziś na niskobudżetową pracę u podstaw (własne akademie, lokalne struktury) za kilka, kilkanaście lat nie będą nazywani piłkarskimi potentatami.

Ryzyko kredytowe branży handlowej

branza alkoholowa ryzyko kredytowe

Od lutego 2020 roku zadłużenie branży handlowej wzrosło o 130 mln złotych i wynosi już ponad 2 mld PLN, ryzyko kredytowe rośnie także wśród producentów artykułów spożywczych i napojów: na początku lutego zadłużenie w tym sektorze wynosiło 119 mln PLN, na początku marca 126 mln PLN, a 19 marca już 2 mln PLN więcej.

OneWeb złożył wniosek o upadłość

upadłość

Convid uderza w NewSpace. Satelitarny startup internetowy OneWeb złożył wniosek o upadłość, co nastąpiło niecały tydzień po wystrzeleniu na orbitę blisko 34 satelitów.  OneWeb nie otrzymało finansowania, wpływ koronawirusa na rynek przestraszył potencjalnych inwestorów (głownie Softbank).