BUDOWNICTWO – perspektywa

W Polsce należy zauważyć rozwój budownictwa. Jest budowanych coraz więcej nowych  dróg, domów oraz budynków. Niestety  na rynku w Polsce można zauważyć niewiele aktywnych firm budowlanych oraz redukcję konkurencji w pozyskiwaniu zamówień na roboty budowlane, co stało się przyczyną dużych finansowych oczekiwań wobec wykonawców. Najpoważniejszym  problemem w całej branży budownictwa, są zatory płatnicze (na początku 2016 roku odnotowano 60%, które miały problemy wypłacalności), które coraz bardziej się pogłębiają, co doprowadziło do znaczącego wzrostu upadłości firm w 2018 roku.  Poprzez otwarcie rynku niemieckiego dla pracowników ze Wschodu w 2019 r.  pogłębia się problem niskiej podaży pracowników (poziom bezrobocia 6,1%), co poskutkowało brakiem wykwalifikowanej siły roboczej: w Polsce branży budowlanej doskwiera potężny brak pracowników wykwalifikowanych oraz dodatkowo wzrost cen materiałów i kosztów pracy. Na początku 2019 r. odnotowano, że tylko 48,8% firm ma niezapłacone faktury mających powyżej 60 dni – jak podawał BIG InfoMonitor. Do maja tego roku odnotowano już 8 upadłych dużych firm budowlanych (w 2018 r. były tylko 2 takie przypadki w branży drogowej i kolejowej, co daje nam wzrost 300%). Trzeba również pamiętać, iż firmy, które mają kłopoty finansowe pociągają za sobą również dostawców sprzętu, usług transportowych czy też materiałów (efekt domina).

W czasach gdzie ciągle rosną ceny usług za koszty pracy, koszty materiałów, a także obowiązuje split payment, który wszedł z dniem 1 listopada 2019 (dla transakcji powyżej 15 tys. zł) można się spodziewać, że problem  finansowy budownictwa będzie narastał. Jak podaje KRD – średnie zadłużenie w branży budowlanej wynosi ok 40 tys. zł. Rekordziści wśród budowlanki przekraczają 10 mln zł. Największym dłużnikiem jest firma znajdująca się w województwie kujawsko-pomorskim – 11 mln zł. długu (97 niezapłaconych faktur wobec 2 wierzycieli).

Krakowski Kredens

„Pod szyldem Krakowski Kredens działa już tylko 10 sklepów: trzy w Krakowie i po jednym w Warszawie, Łodzi, Rzeszowie, Wrocławiu, Lublinie, Katowicach i Gliwicach. Dla porównania na początku września br. było ich jeszcze 19. Na koniec 2016 roku 47, a na koniec 2018 r.”

więcej: www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/kolejna-polska-siec-znika-z-handlowej-mapy-mialo-byc-100-sklepow-jest-10,177746.html

 

Dino – kwartalne wyniki finansowe

Dino opublikowało kwartalne wyniki finansowe. Sieć w III kwartale otworzyła 57 nowych sklepów, o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej, osiągając 1113 placówek. Sprzedaż w porównywalnych sklepach (LfL) wzrosła o 12%, czyli szybciej niż w Biedronce. Skonsolidowane przychody Dino Polska ze sprzedaży sięgnęły w tym czasie 2,023 mld PLN  (1,544 mld PLN rok wcześniej). W trzecim kwartale Dino wypracowało 109,4 mln zł zysku netto i 192,5 mln zł EBITDA. Analitycy zwracają jednak uwagę na słabszy cykl konwersji gotówki i spadek marży brutto na sprzedaży.

KODAK NADAL WALCZY

Firma Kodak powstała w 1881 roku. Na początku działała w formie produkcji papieru negatywnego, z czasem zaczęła zajmować się sprzętem fotograficznym i filmowym. Wprowadziła na rynek film fotograficzny w rolkach 35mm,  a zarazem była pierwszą firmą, która wprowadziła dla amatorów pierwszy fotograficzny aparat cyfrowy w 1975 roku. Firma miała udział w obrazach ruchomych, była też wynalazcą taśmy filmowej, która zapoczątkowała nagrywanie filmu z dźwiękiem. Dodatkowo wprowadzili na rynek KODACHROME, czyli pierwszy film kolorowy, który okazał się wielkim sukcesem tej firmy. Kodak wprowadził na rynek kasety wideo (8mm). Powstały również dyskietki, które były używane do komputerów, które w dzisiejszej technologii tak naprawdę nie istnieją.

W 1976 r. Kodak posiadał 90% rynku filmów oraz 85% rynku aparatów fotograficznych w USA. Byli obecni na rynku 131 lat. Między rokiem 1928, a 2009 każdy film nagrodzony Oskarem był nagrany na filmie marki Kodak. A pod koniec lat 80-tych zatrudnienie w Kodaku sięgało 144 tysięcy pracowników. W XX wieku inżynierom firmy przyznano w Stanach Zjednoczonych ponad  20 tysięcy patentów.

Firma Kodak posiadała: kapitał, różne wpływowe pomysły, wybitnych pracowników oraz wieloletnie doświadczenie. Co się stało, że musiała złożyć wniosek w Sądzie Upadłościowym?

PRZYCZYNY UPADKU

  • Wynalezienie aparatu cyfrowego, jako kluczowy powód upadku.

W 1975 roku jeden z pracowników Kodak zbudował pierwszy prototyp aparatu cyfrowego. Jednak firma nie traktowała cyfrówek priorytetowo. Uważali, że rozwijając technologię cyfrową zaszkodzą swojej firmie, której podstawą była produkcja aparatów analogowych, filmów oraz wywoływanie zdjęć i to na tym postanowili się skupić. Sytuację tę wykorzystali konkurenci m.in. Canon, Sony, Nikon, którzy opanowali cyfrowy rynek.

  • Uwikłanie się w wojny patentowe.

Kodak, firma będąca pionierem w wielu dziedzinach posiadał bardzo dużą liczbę patentów. Niejednokrotnie konkurenci sięgali po rozwiązania Kodaka, naruszając ochronę patentową. Z tego powodu firma miała liczne rozprawy sądowe, wiele z nich wygrała otrzymując odszkodowanie. Jednak takie sytuacje nigdy nie wpływają pozytywnie na firmę, ponieważ kierownictwo nie jest skupione na głównym działaniu firmy.

  • Zignorowanie konkurencji.

Kodak zignorował konkurencje takie jak: Fujifilm, Canon, Sony, Nikon czy Panasonic.

W styczniu 2012 roku Kodak po 131 latach dominacji na rynku fotografii został zmuszony do ogłoszenia upadłości. Zaprzestano wówczas produkcji aparatów cyfrowych, kamer wideo. Prawo do marki przejęły JK Imaging oraz JA Capital Holdings, w ten sposób ze sklepów nie zniknęły aparaty Kodak. Firma sprzedała część swoich firm oraz większość patentów, które były najcenniejsze, zostało zwolnionych tysiące pracowników. Kodakowi udało się w ten sposób wyjść z bankructwa. W tym roku firma znowu zaczęła pojawiać się na rynku. Firma powraca do fotografii natychmiastowej i cyfrowej.

Tym razem firma chce powalczyć z konkurencją Fujifilm Instax i wypuścić na rynek nowe aparaty. Chcą wrócić do korzeni, stworzyli trzy urządzenia, które łączą fotografie natychmiastową i cyfrową. Pierwsza nowość to Kodak Smile Classic, fotografie są zapisywane na karcie microSD i najlepszą zabawą będzie drukowanie tych fotografii na zintegrowanej drukarce. Druga nowość to mały kompaktowy aparat Kodak Slimle w wersji ekonomicznej, a trzeci produkt to drukarka Kodak Smile Instant Digital Printer, która będzie drukować fotografie prosto ze smartfona, a co najlepsze ma być zintegrowana z każdym system. Kodak stawia na niską cenę produktów, co może być sporym atutem.