Condor jest niemiecką grupą czarterową, która miała zostać przejęta przez Polska Grupę Lotniczą w której skład wchodzi LOT, jednak tak się nie stało. Condor musiał ubiegać się o pomoc publiczną i ochronę przed wierzycielami, gdyż zadłużył się w rządowej kasie po upadku biura podróży Thomasa Cooka. Kolejny raz linia lotnicza poprosiła o wsparcie w sierpniu, które miało pozwolić jej funkcjonować jako niezależny przewoźnik. Condor przeprowadził restrukturyzacje, która pozwoliła na zwiększenie elastyczności oraz efektywności a dodatkowo każdy z pracowników otrzymał gwarancje zatrudnienia do końca 2021 roku. Obecnie firma nie potrzebuje już żadnych środków ochronnych, a w listopadzie będzie można uznać już ta firmę jako „zdrową”.
Ryzyko kredytowe TURYSTYKA
W branży turystycznej największe zaległości mają mikrofirmy, jako działalności jednoosobowe, ich dług wynosi 16,2 mln zł.
Zakłady Kania – jeszcze raz
Początek działalności Henryka Kani to rok 1990, chodź w Pszczynie nie brakuje zakładów mięsnych, przedsiębiorca postanawia spróbować. Henryk Kania to jedna osobowość prawna i dwie osoby fizyczne. Na początku chętnie sięga po różnego rodzaju wypełniacze do swoich produktów. Ambicja podbicia rynku mięsnego, która kieruje założycielem nie pozwala jednak
zbyt długo stawiać na słabą jakość, wprowadza produkty bez dodatków chemicznych. Po tej decyzji już przez cały czas swojej działalności trzyma wysoką jakość swoich produktów co z punktu ekonomicznego z pewnością jest dużo trudniejsze dla firmy. Produkcja wędlin dobrej klasy jest droższa i trudniej konkurować ceną. Tak zaczyna się czas prosperiti, ale jak w każdej ,,bajce” w 2003 roku przychodzi ciężki czas dla firmy, w którym Kania senior decyduje się oddać czy też przekazać ster swojemu synowi (również Henrykowi). Junior wprowadza swoje produkty do sieci handlowych, rezygnując ze sklepów firmowych, jednym z głównych odbiorców staje się Biedronka. Zakłady zaczynają się reklamować na różnych platformach, sponsorują drużyny piłkarskie jak również biegi masowe chcąc kojarzyć się ze zdrowym trybem życia. Następnym krokiem były przeprowadzone modernizacje posiadanych zakładów oraz przejęcia co wiązało się
ogromnymi inwestycjami. Zakłady Kania na początku 2012 wchodzą też na giełdę poprzez fuzję z IZNS Iława.
Początek problemów: koniec roku 2011 zobowiązania spółki przekraczają 80 mln zł- poza giełdą firma nie ma możliwości pożyczania, 2017 Kania junior przekazuje zarządzanie firmą profesjonalistom. Niestety zadłużenie cały czas rośnie, w końcu osiąga poziom krytyczny. Ogłoszenie wyniku finansowego za pierwszy kwartał 2019 powoduje wypowiedzenie przez Alior Bank umowy faktoringu oraz bank żąda zwrotu 88,4 mln złotych. Akcje na giełdzie lecą
w dół. Zobowiązania do spłaty to około 834 mln zł. Analiza dokumentów wykazała, że ponad 400 mln zł. firma zaangażowała w transakcje z podmiotami o niejasnej sytuacji finansowej.
Reasumując
Biznes z wielkimi dyskontami to zawsze duże ryzyko, ponieważ to dyskont dyktuje cenę i warunki, niestety stało się tak że i jedno i drugie stało się niekorzystne dla ZMK. Uzależnienie od jednego dużego odbiorcy które kiedyś pozwoliło podnieść się przedsiębiorstwu dziś prawdopodobnie doprowadziło je do klęski. W momencie, gdy ceny mięsa gwałtownie wzrosły firma nie zmieniła cen u odbiorcy, tylko znacznie zredukowała się jej marża. Taki
układ sprawia, że rośnie ryzyko produkcji poniżej opłacalności.
Ulma Construccion
Ulma Construccion Polska miała 144,79 mln PLN skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży, 53 mln PLN zysku EBITDA i 15,9 mln PLN zysku netto w okresie I-III kw. 2020 r. wobec odpowiednio 164,29 mln PLN, 70,64 mln zł i 29,9 mln PLN rok wcześniej, podała spółka, powołując się na wstępne dane. Spółka podała też, że przychody skonsolidowane w segmencie ‚obsługi budów’ to 111 mln PLN (126,07 mln PLN rok wcześniej), a w segmencie ‚sprzedaży materiałów budowlanych’ 33,79 mln PLN wobec 38,2 mln PLN.
Wzrost ryzyka kredytowego – koronawirus
Każdy kryzys pociąga za sobą wzrost liczby, wartości oraz udziału niespłacanych kredytów. Tak też stało się w przypadku panującej pandemii koronawirusa.
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl już w marcu tego roku przewidzieli tę sytuację, a kolejne miesiące ją potwierdziły. Negatywne zmiany widać nie tylko w naszym kraju, ale w całej Unii Europejskiej i USA. Dowodem na to są dane publikowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz Europejski Bank Centralny. Polska na tle tych statystyk nie wygląda najgorzej, problematyczne polskie kredyty to 6,4% całego portfela. Z danych Bankowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że najbardziej zagrożone są kredyty walutowe oraz kredyty konsumpcyjne dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Udział zagrożonych należności banków pod koniec czerwca br. w przypadku kredytów dla przedsiębiorstw wynosił 9,3% . Najbardziej zagrożone są kredyty konsumpcyjne, których wartość w ciągu ostatniego pół roku spadła o ponad jedną dziesiątą (grudzień 2019r – 10,4%, marzec 2020r. – 10,8%, czerwiec 2020r. -11,5%). Również na rynku kredytów walutowych na lokale i domy następuje dość znaczny wzrost wartości zagrożonych kredytów, w marcu 2020r. udział zagrożonych hipotek wynosił 3,3%, a w czerwcu 2020r. – 3,6%. Nie jest on tak dynamiczny jak w przypadku kredytów konsumpcyjnych, nie mniej, głównie w przypadku kredytów we frankach, zasługuje na uwagę. Eksperci z RynekPierwotny.pl zauważają, że problem spłacalności kredytów ma charakter globalny. Patrząc na dane 27 krajów unijnych Centralny Bank Europejski podaje, że w I kwartale tego roku odsetek niespłacanych kredytów wyniósł 0,2% procentowego. Szacunkowe dane dot. II kwartału tego roku najprawdopodobniej będą gorsze. Podobna sytuacja ma miejsce w USA, gdzie wskaźnik niespłacalności kredytów w I półroczu tego roku wzrósł o 23%.
